Sama lubię oglądać zdjęcia przed i po. Lubie porównywać, analizować. Nie wiem jak Wy. Stwierdziłam, że pokażę Wam kilka moich „surowych” fotografii i co z nich wyciągnęłam. Odkąd zaczęłam interesować się bardziej swoim aparatem i jego możliwościami, robię zdjęcia tylko w formacie RAW. Dla niewtajemniczonych odsyłam do artykułu Natalii, gdzie wszystko jest czarno na białym. Może tak jak ja zmienicie zdanie 🙂 Kilka osób pytało mnie w jakim programie obrabiam zdjęcia. Dla mnie o wiele bardziej przyjaźniejszy jest Lightroom niż Photoshop. Jakoś o wiele milej i przyjemniej mi się w nim pracuje. Ale to wszystko kwestia gustu. Może kiedyś zmienię zdanie. Narazie bawię się suwakami i pokazuję Wam świat moimi oczami. A jak się spodoba to może zrobię z tego co tygodniowy cykl? Chcecie?