Jak przygotować się do sesji rodzinnej?

Często przed umówieniem się na Wasze rodzinne zdjęcia pytacie co, jak, gdzie i kiedy? Aby ułatwić zarówno Wam jak i sobie współpracę – przygotowałam mały pomocnik, który oparty jest na moim kilkuletnim doświadczeniu w pracy fotografa. Mam nadzieję, że to rozwieje wszelakie Wasze pytania!

Kiedy i gdzie?

Opcje miejsca są trzy – i to Wy decydujecie gdzie spotkamy się na sesji rodzinnej: studio, plener lub Wasz dom. Jakie są różnice? Przede wszystkim jeśli decydujecie się na zdjęcia w plenerze (park, spacer, las) musicie brać pod uwagę, że jesteśmy zależni od pogody, na która niestety nie mamy wpływu. Słysząc o sesji w studiu wiem, że niektórzy (zwłaszcza tatusiowie!) są przerażeni i mają przed oczami wizję sztuczności, pozowania. Nic bardziej mylnego! Zerknijcie na moje portfolio ze zdjęciami rodzinnymi – na naszym godzinnym spotkaniu może zrobimy kilka ujęć typowo „pozowanych”. Resztę czasu wygłupiacie się! Tak tak dobrze czytacie. Najbardziej zależy mi na Waszych uśmiechach więc pozwalam się gilgotać, przytulać, całować, skakać na łóżku, tańczyć! jednym słowem wszystko to co robicie z dziećmi w swoim domu! A jeśli już o nim mowa to jeśli wiecie, że Wasze potomstwo nie lubi zmieniać otoczenia i będzie się czuć nieswojo – to właśnie ta opcja jest rozwiązaniem aby zdjęcia zrobić w miejscu które zna i lubi. Co do czasu sesji – dla mnie najważniejsze jest Wasze samopoczucie i aktywność – więc jeśli wiecie, że mniejsze dzieci mają jeszcze drzemki czy w któryś godzinach są bardziej marudne – wystarczy, że umawiając się na zdjęcia wspomnicie mi o tym i razem znajdziemy najlepszą porę godzinową.

Jakie kolory, ubrania wybrać do zdjęć?

To drugie podstawowe pytanie. Zawsze stawiam na klasykę. Uniwersalność kolorów daje nam pewność, że patrząc na swoje zdjęcia za kilka lat nie będziecie myśleć: ale obciach! Starajcie się unikać tego, że każdy ma na sobie inny wzór, napis czy ulubione postacie z bajek. Nie musicie być w tym samym kolorze ale wystarczy aby je odpowiednio uzupełnić podobnymi barwami czy dodatkami. Możecie tu zerknąć jak odpowiednio łączyć barwy by powstały fajne zestawy setowe! Oczywiście miejcie na uwadze porę roku w jakiej się spotykamy. Dużym ułatwieniem jest ubieranie na „cebulkę” warstwowo – wtedy ściągnięcie sweterka czy założeni kurtki już zmieni nam stylizacje a przed to będzie inne ujęcie. A i pamiętajcie o wygodzie! Błagam Was – nie zakładajcie dzieciom czegoś w czym nie lubią chodzić, bo dostaliście to od babci Helenki i wypada aby dać jej zdjęcie na pamiątkę. Ważniejszy jest cudowny uśmiech czy grymas niezadowolenia? Tak samo z galowym ubiorem – czy tak chodzicie na co dzień? Nie sądzę a skoro wybieracie mnie na Waszego fotografa to wiecie, że przede wszystkim stawiam na naturalność!

Co jeśli nie umiemy pozować?

Zupełnie nic! Nie chce ustawiać Was w dziwnych, niekomfortowych pozycjach. Macie czuć się swobodnie. Tacy jacy jesteście. Oczywiście podpowiem jeśli coś będzie nie tak ale nic na siłę, bo to od razu będzie widać na zdjęciu! Jeśli obawiacie się czy dzieciaki odnajdą się w czasie sesji – to zapewniam Was, że tak! Sama jestem mamą i wiem czym można delikatnie przekupić aby wywołać uśmiech. Zawsze mam ze sobą cukierki, lizaki – ale jeśli powiecie mi wcześniej, że nie dajecie swoim dzieciom słodyczy to oczywiście szanuję to i zamieniam to na…naklejki – które każdy maluch uwielbia! W studiu mam dwa pełne pudła. W jednym są zabawki a przecież te nowe zawsze są interesujące! W drugim kryją się śmieszne maski, kapelusze, okulary. Dla dziewczynek w mojej szafie znajdą się też spódniczki czy sukienki.

Czy mamy coś zabrać na sesję?

Tak: dobry humor, uśmiech! Bo bez Waszego dobrego nastawienia mogę skakać i się wygłupiać i będzie to na nic (chociaż ruch to zdrowie!). Jeśli idziemy w plener nie zapomnijcie o środkach na komary czy kleszcze, butelce wody czy ulubionego soku. Pozwalam też dzieciom na zabranie swojej ulubionej zabawki (ale nie przynoście całej szafki!) bo to ułatwia mi też rozmowę i przełamanie pierwszych lodów.

Czy możemy zmienić termin sesji?

Nasze spotkanie umawiamy w momencie wpłaty przez Was zaliczki potwierdzającej termin. Oczywiście biorę pod uwagę sytuacje losowe czy choroby, które mogą się przytrafić dzień przed sesją. Informujecie mnie wtedy meilowo czy telefonicznie minimum 12 godzin przed sesją. Jestem w stanie wtedy raz zmienić Wam termin i ustalić nowy. Jeśli zmiana miałaby być ponowna to wymagam wtedy nowej wpłaty rezerwacyjnej, bo to jednak mój poświęcony czas i praca z której normalnie się utrzymuję.

Co po sesji? Kiedy dostaniemy zdjęcia?

Wasze zdjęcia wysyłam Wam zazwyczaj 1-2 dni po naszym spotkaniu. Dostajecie ode mnie linka do galerii i hasło. Są w niej miniaturki zdjęć już lekko obrobionych (zarówno w wersji kolorowej i czarno-białej). Z godzinnej sesji zazwyczaj wychodzi między 30-50 zdjęć. Nie robię na nich tylko retuszu cery – tym zajmę się minimalnie dopiero na zdjęciach przez Was wybranych. Na Wasz wybór (od razu zaznaczacie go w galerii i wysyłacie do mnie) czekam ok tydzień. Do wybranego pakietu zawsze możecie dokupić dodatkowe ujęcia czy zamówić te już wybrane w odpowiedniej ilości odbitek np dla dziadków. Potem czekam na wpłatę na konto i od momentu jej zaksięgowania w ciągu 1-2 tygodni Wasze zdjęcia w formie drukowanej są gotowe do odbioru w studiu. Jeśli wiecie, że nie dacie radę ich odebrać poinformujcie mnie o tym i na Wasz koszt wyślę je do Was kurierem. Wersję elektroniczną dostajecie szybciej w formie linka do ściągnięcia zdjęć. I cieszycie się swoją pamiątką na lata!